Bądź na bieżąco z kabaretem. Lub nie bądź. Polecam, Jezus Chrystus
Blog > Komentarze do wpisu
Młynarski dla "Newsweeka"
wojciech mlynarskiKilka tygodni temu w "Newsweeku" ukazał się wywiad z Wojciechem Młynarskim, który trafnie skrytykował to, co się dzieje z kabaretem w telewizji. Poniżej jego wypowiedź.

WOJCIECH MŁYNARSKI: (...) Na festiwalach, w programach telewizyjnych piosenka i kabaret są na żenująco niskim poziomie. Ba, w zasadzie nie można mówić o żadnym poziomie. To jest produkcja konfekcyjna, przemysłowa, nastawiona na szybką sprzedaż.
NEWSWEEK: Nic i nikt nie błyszczy? Nie ma talentów?
WOJCIECH MŁYNARSKI: Na obrzeżach czasem coś zabłyśnie. I ja to szybko wychwytuję. Andrzeja Poniedzielskiego czy Artura Andrusa mogę słuchać, aczkolwiek ich niektóre alianse z tymi potwornymi kabaretami, spędami kabaretowymi, którym głównie patronuje telewizyjna Dwójka, są dla mnie nie do zaakceptowania. To wszystko wynik tego, że już dość dawno temu telewizja doszła do wniosku, że nie ma sensu płacić zawodowcom. Lepiej wpuścić do telewizji ludzi, którzy jeszcze dopłacą, byle tylko w niej wystąpić. I tak się porobiły te rozliczne kabarety, o których Jerzy Dobrowolski powiedziałby: zawodowi amatorzy.

Wywiad jest dostępny pod linkiem Młynarski w Newsweeku.
piątek, 02 września 2011, okabarecie
Komentarze
Gość: wojtek, public90387.xdsl.centertel.pl
2011/09/02 16:10:41
-
Gość: Beax, 89-73-214-121.dynamic.chello.pl
2011/09/03 17:05:41
Jakiś ten Młynarski taki... nieszczęśliwy mi się wydał. Wszyscy wielcy z którymi współpracował odeszli. Świat się zmienił, a on tak jakby nie może się w nim odnaleźć. To bardzo smutne. Swoją nostalgią przypomina mi Magdalenę Samozwaniec, która jako młoda osoba miała wszystko, a po wojnie straciła wszystko: ukochaną siostrę, rodziców, status społeczny. Sama nazywała się "najzabawniejszą kobietą", ale chyba była w gruncie rzeczy nieszczęśliwa. Przykro mi, że teraz taka depresja dopadła pana Młynarskiego. Może powinien przestać oglądać telewizję ?
-
Gość: bodzioslaw, dhcp-229.eduroam.net.icm.edu.pl
2011/12/20 16:47:50
Ja bym się tak nostalgią pana Młynarskiego nie przejmował. Wszak od lat wiadomo, że cierpi na cyklofrenię - raz jest nadmiernie pobudzony, to znowóż ma stany depresyjne. Taki typ człowieka. A i tak chylę czoło, że z takim balastem wychodził na scenę i tworzył taakie rzeczy. Ale fakt, to już nie są jego czasy.